niedziela, 23 grudnia 2012
czwartek, 22 marca 2012
Kąśliwy temat...
Otóż z pomocą Warszawianom mają przyjść, czy raczej przylecieć i zadomowić się na stałe, jerzyki. Powód: komary ludzi żrą na potęgę. Jak czytamy, warszawska Białołęka to:
Dzielnica, która nie dość, że leży nad Wisłą, to jeszcze ma wiele terenów zielonych, na brak małych, gryzących owadów latem nie może narzekać. Jej władze postanowiły więc ściągnąć na swój teren jerzyki – ptaki, które żywią się głównie komarami i meszkami.Ot, sposób wart naśladowania - wzór oczywiście w tekście na stronach rp.pl - polecam.
piątek, 16 grudnia 2011
Ptasie radio
Kto ma i używa przeglądarkę Chrome, kto lubi skrzydlate, ten może zainstalować aplikację pod wdzięczną nazwą “Ptasie Radio”. Dlaczego polecam? Cytat z opisu:
Ptasie radio to aplikacja, która pomaga poznać różne gatunki polskich ptaków i nauczyć się rozpoznawania ich odgłosów.
Zawarte w niej zbiory obejmują ponad 50 gatunków, a każdy z nich opatrzony jest ciekawą ilustracją i wysokiej jakości nagraniem dźwiękowym.
Nic dodać, nic ująć – do pobrania stąd :)
środa, 30 listopada 2011
Dokarmianie ptaków…
… – ten czas, sezon się zbliża. Jak to robić mądrze?
Polecam odwiedzenie strony Stołecznego Towarzystwa Ochrony Ptaków, skąd właśnie ten plakat pochodzi :)
poniedziałek, 21 listopada 2011
Ner, rzeka …
… co szczęścia nie ma. Były czasy lat ‘80 gdy podejść się nie dało, takim smrodem o sobie znać dawała . Teraz?
Zacznijmy od tekstu z grudnia 2008r. pochodzącego z portalu www.wedkuje.pl:
Teraz Ner to paskudna rzeka.
Kiedyś była oczyszczana za pomocą systemu krat. W roku 2000 Grupowa Oczyszczalnia Ścieków w Łodzi osiągnęła zdolność biologicznego oczyszczania wszystkich ścieków, co radykalnie poprawiło stan czystości wód rzeki. Ten stan ma ulec dalszej poprawie, po uruchomieniu wszystkich urządzeń technologicznych. Dzięki temu Nerem będzie płynęła woda co najmniej III klasy czystości, i możliwe będzie życie biologiczne.
Od czasu kiedy powstała w Poddębicach oczyszczalnia ścieków, to za nią w kierunku północnym można spotkać wędkujących, podobno da się coś złowić i niekoniecznie coś paskudnego ;) . Ale ja osobiście nie próbowałem.
Słyszałem, że już na całej długości Neru są ryby zaczynając od płycizn w Łodzi. Niestety przykre jest że rzeka jeszcze się do końca nie odrodziła a już są kłusownicy.(…) Każdy jest nastawiony anty do tej wody ze względów oczywistych. A tak naprawdę Ner mógłby być świetny łowiskiem i spokojnie pod względem miejsc, nurtu wyglądu i dostępu do wody dał by radę konkurować z innymi rzekami.
Ale... zasyfiliśmy tą wodę i teraz możemy, przynajmniej na razie, tylko o tym marzyć.
Minęło dwa lata i pod tekstem pojawił się komentarz, w którym czytamy:
Do tej pory trzykrotnie odwiedziłem Ner w okolicach miejscowości Majdany (jadąc od Koła za byłym obozem zagłady w Chełmnie skręcamy w prawo). Ta rzeczka, która do tej pory miała opinie ścieku zupełnie mnie zaskoczyła. Dzika, nieregulowana i głęboka na ok 2,5 - 3 m. (…) Łowiąc 8m batem wczesnym rankiem tego roku w czerwcu złowiłem kilkanaście krąpi i krąpików, sporadycznie płoć i kilka okoni, czyli jak na ściek dość rybnie. Miesiąc później nocka z wątróbką na suma. Ilościowo udana, gorzej z rozmiarami. Spośród 7 sumików największy miał 50 cm ale jestem przekonany, że w tej wodzie uda się wyholować znacznie większego wąsacza. Co do jakości wody, która jest częstym przedmiotem dyskusji uważam, że nie jest najgorzej skoro są ryby i wędkarze, ptactwo wodne i inne znamiona życia można mieć nadzieję, że ta wspaniała woda zaskoczy mnie jeszcze nie raz.
Było o rybach. Czas więc na skrzydlate, bardziej do tutejszego miejsca pasujące. Tekst, który polecić chciałem, przyczynił się do popełnienia notki. Niezawodny, googlowy czytnik przyniósł alarm ze strony www.birdwatching.pl : Dolina Neru zewsząd atakowana!. Polecam przeczytać całość. Sam pozwolę sobie zacytować jedynie wybrane fragmenty:
…w wieku XXI, wchodzą w grę instytucje betony zarządzające rzekami. W przypadku Neru jest to Regionalny Zarząd Gospodarki Wodnej w Poznaniu i Wojewódzki Zarząd Melioracji i Urządzeń Wodnych w Łodzi. (…) Takim najważniejszym i najbardziej szkodliwym dla doliny jest pogłębienie rzeki na odcinku wielkopolskim, pod pretekstem lepszej ochrony przeciwpowodziowej. Przyjechali spychami, posłuchali się jakiejś tam Pani Botanik, która wskazała, że dla nadnerzańskich roślin owa inwestycja nie będzie miała wpływu, ale o ptakach już zapomnieli, a przecież to gromada mająca największą reprezentację i mająca największy udział w nadnerzańskim ekosystemie. Rzeczywiście na rośliny prace te nie miały wpływu, ale wodniczka znad Neru ustąpiła. Tak jest Panowie, Panie z RZGW w Poznaniu, jakaś tam Pani Botanik, Regionalna Dyrekcjo Ochrony Środowiska w Poznaniu dzięki wam dolina Neru została pozbawiona wodniczki, albo inaczej wodniczka została pozbawiona domu nad Nerem. Z 14 śpiewających samców nie został się ani jeden. (…)
WZMiUW Łodzi z kolei postanowił wyciąć trzciny na odcinku 400 m w okresie lęgowym! Być może nie przyczepiłbym się do tego faktu, jeśli zrobiono by to na przykład we wrześniu. Wtedy i wilk byłby syty i owca cała, a tak trzeba przypomnieć Panu Dyrektorowi o tym, że jego instytucja nazbyt ingeruje w przyrodę, co gorsza łamie obowiązujące prawo. Bo robiąc wycinkę w okresie lęgowym, mało tego że zostały zniszczone miejsca stałego bytowania gatunków objętych ochroną, to zostały zabite osobniki należące do gatunków objętych ochroną. (…)
Kolejny temat, który spędza sen z powiek, to budowa bulwaru spacerowego nad Nerem w Poddębicach. Najpierw burmistrz Poddębic postanowił wybudować kompleks sportowo rekreacyjny na Byczynie, która była enklawą spokoju i wytchnienia zaledwie kilometr od Poddębic. (…) Budowa miała się zakończyć w październiku 2011, a potrwa jeszcze jak dobrze pójdzie do końca wiosny. (…) Kolejny pomysł burmistrza to budowa bulwaru spacerowego nad Nerem. Dlaczego się boję tego pomysłu, a raczej o jego wykonanie? Pomysł sam w sobie jest dobry, bo osobiście twierdzę, że powinniśmy już dawno zadbać o Aleję nad Nerem, jednak w zgodzie z naturą, bo jest to niezwykle ciekawy teren i w dodatku poprzez spacery nad Nerem, w owym miejscu, można zainteresować ludzi ptakami. (…) Ner jest piękny i nie warto go radykalnie zmieniać, wystarczy ewoluować jego tempem. Dolinie nie potrzebne są betony, kostki brukowe - wystarczy należycie zadbać o to co już mamy, bo to jest nasze dobro lokalne.
Pozostaje mi tylko dodać zdjęcia z moich spotkań z rzeką Ner podczas rowerowych wojaży.
piątek, 23 września 2011
Ararauna…
… w lesie, w Sępopolu? Musiałem na mapie sprawdzić gdzież to jest by przekonać się, że to faktycznie w Polsce.
Ot, zapewne to swoisty import ze Związku S… ups, Rosji. Kto wie czy to nie ucieczka z jakiegoś przemytniczego statku. Więcej o tych pięknych ptakach w tym miejscu.
niedziela, 19 czerwca 2011
Wracając do tematu…
… Nie na przejściu dla pieszych to proponowałbym by takie, jak poniżej na filmie, pochody przechodziły codziennie np. pod domem pierwszego łowczego RP :))
sobota, 18 czerwca 2011
Nóż w kieszeni…
… sam się otwiera. O tragicznym dla bocianiątek pożarze informuje rp.pl Póki co, domniemany sprawca broni się jak przedszkolak:
Cytuję za rp.pl :
…19-letni mieszkaniec wsi, który - jak tłumaczył - postanowił spalić w piecu śmieci. Zapewnia, że nie zdawał sobie sprawy, iż zniszczy gniazdo zatykające wylot komina…
I jakoś nie wierzę.
Więcej na stronie rp.pl
niedziela, 2 stycznia 2011
O dokarmianiu…
… ptaków zimą, szczególnie tą zimą, wiele się czyta. Tym razem można i pooglądać. Sposoby na ptasie jadłodajnie iście domowe i podane w sposób niezwykle zajmujący.
Polecam więc zasiedzieć się chwilę dłuższą przed monitorem by obejrzeć kolejny odcinek z serii “100tysięcy bocianów”, a potem… biegusiem do sklepu po ziarenka by Angoli w chwalebnym rankingu przegonić ;)
sobota, 4 grudnia 2010
W kolejce…
… po protezę do NFZ-u?
Zapraszam do lektury o pewnym myszołowie–inwalidzie, co na NFZ oglądać się nie musi.
poniedziałek, 29 listopada 2010
Pomyłki…
… nie tylko u mnie się zdarzają.
Kłopot, jakże mi znany, z określeniem płci ptaka miewaja … :)) - zapraszam do lektury w tym miejscu. Przy okazji warto zapoznać się z przecudnym gołębiem i innymi zoopowieściami.
czwartek, 11 listopada 2010
Bielikiem w święto
Jak uczcić 11listopada? Przykład dali leśnicy z Olsztyńskiego o czym można przeczytać na stronach rp.pl. Stąd też można się dowiedzieć, że to nie orły a…
Wiele innych ciekawych “smaczków” można dowiedzieć się, czytając tekst “Bielik, myśliwy i padlinożerca”. Polecam i zdjęcia, zamieszczone pod artykułem.
czwartek, 14 października 2010
“Zadzieram kiecę”
Choć się działo we wrześniu, to jakoś dotarło do mnie teraz (?). Czyli fantastyczne zdjęcia rozstrzygniętego konkursu Foto-Eko.
Polecam szczególnie na poprawę humoru, na zmęczenie… wizytę w galerii prac nagrodzonych i wyróżnionych.
sobota, 2 października 2010
Prawo
Że większość egzotycznych ptaków należy rejestrować wiedzą chyba wszyscy. Podstawą jest udokumentowanie, iż ptaki, które zakupiliśmy pochodzą z legalnego źródła. W naszych warunkach, najczęściej chodzi o to by jasno było określone, że ptaki pochodzą z legalnej hodowli, urodziły się w niewoli.
“Wielki brat” zdaje się zaczął polowanie i zaczął zaglądać na Allegro. Rozumiem, że nielegalny handel zwierzętami egzotycznymi należy zwalczać, ale obawiam się jednocześnie, że z braku sukcesów zacznie się zaglądanie do domów małoletnich, nieświadomych prawa i karanie ich (czyt. rodziców). Fakt, że świadomymi prawa winni być rodzice, ale różnie z tym bywa. Handel poza prawny w większości odbywa się na wszelkiego rodzaju targowiskach, giełdach, licznych w całym kraju. W sieci, żaden “mądry inaczej” przemytnik raczej nie ogłosi się.
I by nie było, że w obronę biorę tu nieuczciwych, chodzi mi bardziej o skalę zjawiska, zwalczanie przyczyn – nie skutków i robienie dobrej statystyki, dobrego PR kosztem maluczkich. Bo polecany niżej tekst, czymś takim mi zalatuje.
Polecam więc lekturę artykułu z Rz-epy.
Przy okazji, z tradycyjną dedykacją pierwszemu, nie tylko łowczemu RP, polecam lekturę tegoż tekstu (warto także poczytać komentarze tam zamieszczone).
poniedziałek, 20 września 2010
Przydatne info
Niestety nie ma tam moich okolic - oby to dobrą wróżbą było i obym nie musiał korzystać.
Ptaki jak ferrari
I o tym nie kochaniu chciałem. Ostatnio zaobserwowałem kilka padających, powoli umierających gołębi. Nie wiem czy ktoś zrzucił z balkonu jakąś trutkę, czy to naturalna śmierć. Faktem, że kilka takich ptasich zwłok znalazło się w moim otoczeniu (czego wcześniej nie bywało). Balkonowego dokarmiania ptaków zwolennikiem jestem. Wolałbym jednak by robić to w miejscach, gdzie innym życia utrudniać nie będziemy. Może ten nie zadowolony, któremu sprzątanie zbrzydło, a lenistwo zasmakowało, paskudnie się zdenerwował?
O kochaniu świadczy natomiast zachowanie gołębiego partnera. W tym wypadku był to samiec. Kilkanaście godzin przebywał w pobliżu swej konającej wybranki, chodził koło niej, czasami nadepnął, na chwilę odlatywał, zaraz wracał. W pobliżu była gołębia publiczność, czy raczej ptasi żałobnicy. Przyglądali się tylko. Tak toczyło się do wieczora. Wraz ze zmrokiem samica została sama, nie dane mi było zobaczyć czy jeszcze się ruszała. W każdym razie następnego dnia już na pewno nie i towarzystwo już się przy niej nie pojawiało.
O tym by się przekonać do tych ptaków, podobnie jak autorka tekstu, trzeba tenże przeczytać. Polecam.
sobota, 18 września 2010
Nie potwierdzona...
Że ptaszyna ciekawa poznania naszych okolic? Może jakiegoś kuzyna chciał odwiedzić, mieszkającego w naszym ZOO?
Polecam więc przeczytanie tegoż krótkiego tekstu.
poniedziałek, 28 czerwca 2010
Nie sokoli wzrok...
Trochę makabrycznie, za to ciekawie. Zacząłem od przeczytania tekstu zamieszczonego na rp.pl. Wystarczyła chwilka by temat zgłębić w kolejnym miejscu. Jak zwykle polecam.
Brrr...
środa, 9 czerwca 2010
"Dziobem i pazurem"...
...Zdjęcia do filmu realizowano przez ponad trzy lata. Dzięki temu, udało się uwiecznić na taśmie filmowej unikatowe sceny z życia ptaków Polski północno-wschodniej m.in.: walkę kruków i myszołowów o zwierzęce padło, polowanie orła przedniego, atak orłów bielików na kolonię kormoranów, tańce godowe cietrzewi i żurawi. Wyjątkowe piękno udało się wydobyć realizatorowi ze scen ilustrujących wpływ zjawisk atmosferycznych ( wiatr, burza, deszcz ) na przyrodę. "Dziobem i pazurem" to dzieło niezwykłe,wykraczające daleko poza standard realizacyjny klasycznych filmów przyrodniczych....Tu film składa się z sześciu części, bez problemu przechodzi się z jednej do następnej. Polecam gorąco, warto oglądać na całym ekranie.
niedziela, 16 maja 2010
Palmiarnia... (cz.1)
"jedna z najnowocześniejszych w Europie palmiarni i jeden z najciekawszych budynków w Łodzi. Otaczający ją Park Źródliska (wpisany do rejestru zabytków) jest najstarszym parkiem miejskim w Łodzi, powstałym na początku XIX w. z części okolicznych lasów."Dla mnie wystarczy przekroczyć ulicę by znaleźć się w parku i w palmiarni. Kilkakrotnie więc już tu byłem. Zawsze sporo zwiedzających osób, zawsze coś ciekawego. Wystawę egzotyki więc nie mogłem przeoczyć.
Otoczenie dla ptaków, jak już wspomniałem, idealne.