Niniejsze miejsce jest kontynuacją bloga, znajdującego się pod adresem www.ptasznie.blox.pl. Wszystkie wpisy znajdują się także na stronie >www.sites.google.com/site/ptasznie/
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą parrots. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą parrots. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 17 marca 2013

Na krzywy dziób?

Po bardzo długiej nieobecności w weterynaryjnym gabinecie chyba trzeba będzie znajomość odnowić. Wojny nie ustają, raz mniejsze, raz większe - można jednak powiedzieć, że są sporadyczne. U naszych nierozłączek taka niemal codzienność by troszkę za łby się potarmosić. Długo nie było poważniejszych skutków takich bitewek.
Niestety - tak oto, od dzisiaj prezentuje się papuga.


Będzie kłopot?

Póki co ziarna i zielonki wcina, wodę pije, kąpie się, jest wesoła, normalnie lata, zaczepia... W najbliższym tygodniu wizyta u weta zapewne się wydarzy.

i przy okazji, od pewnego czasu mogę zaprosić pod ten ten adres:
a dla bardziej zainteresowanych nie ptasio-papugowym tematem, zapraszam na:

niedziela, 26 lutego 2012

… chwile …

niedziela, 29 stycznia 2012

Meble…

… nowe wstawione. Reszta, czyli dopasowanie, należy już do papug. Z ochotą zabrały się do ogryzania.DSC05351 Przy okazji oszukane zostały. W kuwecie leżały, 3+2, jajeczka. Zajęte pracą nawet nie zauważyły, że kuweta zniknęła, a z nią ich “owoce”. Spacer, jedynie szybka kąpiel, też nie wydaje się w takich chwilach interesujący – na miejscu lepsze atrakcje.DSC05349

DSC05354przymiarka do “kizi-mizi” i kolejne… ?DSC05355

niedziela, 4 grudnia 2011

Fryzura…

… po kąpieli musi być od nowa ułożona. Nierozłączki w tej kwestii niczym nie różnią się od szacownych matron ;)

środa, 18 maja 2011

“Niech no tylko zakwitną jabłonie”

Czym sobie zasłużyły jabłoniowe “wilki”, że nierozłączki tak je uwielbiają? Z daleka zobaczyły co im niosę i z wrzaskiem je witały. Miazga powstała w dosłownie kilka chwil. Nawet kwiaty nie cieszyły sie takim wzięciem.

DSC04151 DSC04145 

“Świat nie jest taki zły,

świat nie jest wcale mdły.

Niech no tylko zakwitną jabłonie,

to i milion z nieba kapnie,

i dziewczyna kocha łatwiej.

Jabłonie, kwitnące jabłonie..”

niedziela, 8 maja 2011

Świadomie czy…

nie świadomie – oto jest pytanie…

niedziela, 23 stycznia 2011

Ręka mdleje…

… czyli metoda na gałązki znowu się sprawdza.  Czy moje palce też smakują? Nie wiem, małe ssss zostało zrozumiane :)

sobota, 4 grudnia 2010

Zakup papugi…

… do domu jako “pupila” zawsze wiąże się ze sporym (bardzo delikatnie mówiąc) obowiązkiem i …

Większość takich nabytków powodowanych jest okazją - a to kolejne urodziny naszej latorośli, bo nasi znajomi mają i taka fajna, na dodatek gada, jest oswojona… itd. Właśnie zbliżają się Święta Bożego Narodzenia i związane z tym szaleństwo zakupów, przede wszystkim różnych prezentów, wśród których (jestem pewien) pojawią się w domu papugi (oby chociaż w liczbie mnogiej).
Jakie dolegliwości (bo nimi chcę tu się zająć) czekają właścicieli takich papuzich prezentów?
  • Poczynając od samego kosztu, którym papuga w dłuższym okresie czasu, jest chyba mniejszym.
  • Klatka, karmniki, poidła to koszty można powiedzieć jednorazowe, choć nie małe, biorąc na wzgląd odpowiednio duże (największa klatka jaka może być, a najlepiej trzystu metrową wolierę).
  • Karma, ta najtańsza? A sami karmimy się najtańszymi parówkami? Więc koszt opakowania 1kg to ok. 20,00zł/2-3 tyg./dwie małe papugi, do tego codzienne owoce, warzywa, przygotowywanie kiełków z nasion i jeszcze więcej wysiłku by kombinować jadłospis CODZIENNIE!
  • Lubimy (przynajmniej ja) często zasiąść do dobrego ciasta, rozsmakować się ząbkiem ulubionej czekolady – papugi też mają swoje ulubione smaki, poznamy je, nie zapomnijmy więc o zakupie np malin, truskawek, poziomek… albo, najlepiej, uprawiajmy kawałek pola z przeznaczeniem płodów specjalnie dla papug – własne latorośle należy ostro przeganiać!
  • Jesteśmy na spacerze – nie zapomnijmy o młodych gałązkach, papugi uwielbiają młode listki, pączki, świetnie się bawią niszcząc gałązki, a my potem, sprzątając je.
  • Wypuszczamy ptaki na CODZIENNE, wolne loty po pokoju, trzeba i tu głową ruszyć. Jak zadbać o bezpieczeństwo ptaków, co zrobić by nie ugotowały się w garnku z zupą , by nie uciekły? Trzeba zrobić im miejsca gdzie mogą lądować bezpiecznie – znowu wyprawa do lasu po gałęzie, “strojenie” pokoju inaczej…
  • Jak już papugi latają po pokoju i czują się “spoko”, to co im wpada do tych małych główek? Trzeba większość mebli, książek, gazet… spróbować. Liczyć się więc musimy ze zniszczeniami – oskubane meble, dziurawe firanki, żyrandol bardziej zaciemnia niż światła przydaje, książki w rozsypce i wszędzie, ale to wszędzie ślady ich pobytu, ściany, nawet sufit w papuzich ku… Aha, lubicie tapety? Macie je na ścianach? Papugi też je lubią :))
tak wygląda pewien księgozbiór po poszukiwaniach idealnego miejsca na dziuplę przez pewnego Mariana i jego Irenkę, o których można poczytać w tym miejscu (polecam lekturę opowieści Mariana o jego życiowej partnerce, Dużej i Siwym) i oczywiście wielkie dzięki autorce zdjęcia, Haaszkowi, za udostępnienie
  • Ptaki też chorują. Wizyta w lecznicy kosztuje, leków NFZ nie refunduje. Nie patrzymy na koszty ratując takiego malucha, ale pod uwagę trzeba to wziąć.
  • Jedziemy na urlop – co zrobić z papugą? Sąsiedzi nie zawsze są chętni na przyjęcie ptaka, rodzina? Hotel dla zwierząt? – a jak zapatrujecie się na swój dom starców?
  • Lubimy pobudki o świcie? W wolną sobotę, niedzielę? – wtedy dzioby najgłośniej się drą. Innym czasem jest moment gdy akurat chcemy obejrzeć ciekawy program w TV, radio, mamy ten “zły” dzień … – skąd papugi wiedzą, że akurat wtedy mają najgłośniej zwracać na siebie uwagę? Sąsiedzi (jeśli mieszkamy w bloku wielorodzinnym) też słyszą naszych pupili!
  • Oswajanie? Po przeszło dwóch latach moje są nadal dzikusami. Nie siądą na palcu, choć chętnie go spróbują (matko, jak to booooliiiii!).
  • Kupiliście już papugi? W domu już jest kot, pies, jakaś fretka… - wyrzućcie je za drzwi!
  • Kupiliście parkę papug? Pewnie kiedyś pojawią się jajeczka, potem małe papużki, potem większe… większe porządki, większe zakupy, większe darcie dziobów… co z nimi zrobić???
Nie wszystkie z w/w “kropek” dotyczą moich/naszych nierozłączek ale większość. Mnie najbardziej męczy, złości CODZIENNE X KILKA sprzątanie wokół klatki. Dla przykładu poniższe zdjęcie, obrazujące jak po wieczornym sprzątaniu, przez noc i parę porannych godzin wygląda otoczenie papuziego azylu (w tym miejscu muszę hołd złożyć mojej “lepszej połowie” :))
28-11-201-3
Zapewne jest więcej uwag na “nie” papugom. Nie wspomniałem choćby o uczuleniu niektórych osób na pierze, ptaki, o którym często dowiadują się po ich zakupie.
Dlaczego więc mimo wszystko kupujemy papugi? Dlaczego je trzymamy? Dlaczego ja? Może dla takich chwil:
tu dzięki wielkie autorce zdjęcia,Zuzel, za udostępnienie, a więcej takich zdjęć można obejrzeć na jej stronie, którą polecam jako kopalnię wiadomości i przykład doskonałej hodowli

albo dla takich (tak blisko ręki po dwóch latach znajomości):27-02-2010-3 
albo dla tych wszystkich chwil, o których tu gryzmolę :)
Zapomniałem o czymś?
normalnie wariatkowo :)

niedziela, 14 listopada 2010

Kąpiel nierozłączek…

… raz kolejny.

Zawsze mam ubaw, gdy patrzę jak papugi kąpiel biorą. Potem ze sporym trudem wzbijają się w powietrze, by ledwo wlecieć na najwyższą szafę. Tam, już dziobem dokańczają ablucji, suszą się i na koniec prezentują wszem i wobec ;-)

Tu, kolejny mały fragment.

niedziela, 7 listopada 2010

Nie odkryta…

… jest jeszcze do końca Amazonia, a już zagrożona.

Od ośmiu lat znamy nowy gatunek papugi, Barwinki gołogłowej. Pozwolę sobie zacytować (w wolnym tłumaczeniu) fragment artykułu ze stron www.worldwildlife.org

“Łysa papuga, która mieni się zdumiewającymi kolorami.  Papuga, Pyrilia aurantiocephala, opisana została dopiero w 2002r. Występuje w  zaledwie kilku miejscach, w dorzeczu rzek Madeira i Tapajos (dopływy Amazonki) w Brazylii. Od tego czasu papuga uważana jest jako zagrożona wyginięciem (została wpisana do Czerwonej Księgi Gatunków Zagrożonych) ze względu na dość małą populację i malejące siedliska.. “

Papugę łatwo odróżnić od innych z tego gatunku po całkowicie gołej głowie o intensywnym pomarańczowym kolorze.

Polska Wikipedia i portal www.naukowy.pl podaje natomiast, że gatunek ten endemicznie występuje w Peru. Opis barwinki z 2002r. znajduje się w sieci, tam też mapka.

Więcej zdjęć papugi znajduje się tutaj.

Na poniższym filmie można się przekonać czemu m.in. niedawno odkryta papuga zagrożona jest wyginięciem.

sobota, 6 listopada 2010

Gałęzie…

… nowe do klatki i nad klatką sie pojawiły. Oczywiście brzozowe. Trochę ceregieli było z powrotnym wejściem papug do klatki, bo coś nowego nad chałupą. Ciekawość, głód i chęć spróbowania świeżych sęczków zwyciężyły.

Teraz miejsc do lądowania, sęczków do spróbowania, patyków do zwisania na jednej nodze, czy wzajemnych “przeganianek” zdecydowanie więcej.

 DSC03524DSC03525DSC03527

poniedziałek, 11 października 2010

“Nie daj plamy”…

… to hasło akcji propagującej świadomość zakupów naszych domowych zwierzaków. Oczywiście i papug.

Jak więc kupować, czego się wystrzegać, jakie dokumenty musimy dostać od sprzedawcy, co zrobić by legalnie i ze spokojnym sumieniem  cieszyć się z przyjaźni naszych pupili – o tym wszystkim na stronie portalu www.salamandra.org.  “Wielki Brat” czuwa(!), pisałem o tym w notce Prawo.

By przekonać się z jakim problemem mamy do czynienia zapraszam do zapoznania się z losem ponad 500 papug żako, które pewnie mogłyby trafić do naszych domów.  W sieci sporo jest ogłoszeń sprzedaży tych papug. Po treści anonsów i wynikającej stąd słabej znajomości j. polskiego można się tylko domyślać, skąd ptaki mogą pochodzić.

Więcej o tych pięknych i uważanych za jedne z najinteligentniejszych papug można poczytać w linku pod obrazkiem, który pochodzi właśnie z tego miejsca.

Ostatnio jakieś smutniejsze tematy tu się zadomowiły…

czwartek, 20 maja 2010

Palmiarnia (cz.2)

Dziś więcej zdjęć niż gadania. W końcu poszedłem na wystawę ptaków egzotycznych, a było co oglądać.
piękna, trochę samotna, ciekawska
nieco lekceważące wszystko i wszystkich, ale pokazujące piękne kolory
 takie to chyba ptaszory, że "tyłem do klienta"
licznie reprezentowane, popularne ale i niezmiernie zmyślne, czego sam kiedyś doświadczyłem, szukając dzwoniącego telefonu w domu znajomego - oczywiście tym dzwonkiem była nimfa
i jeszcze ciekawsze, piękniejsze
młodziutkie, żywe iskierki, przepięknie kolorowe, trochę wystraszone
jedne z tych, które dla mnie stanowią zagadkę i urzekają choćby samą nazwą
czy może być dla papug bardziej pasująca nazwa?
dostojne, poważne, obserwatorzy
oczywiście :)
i "oczywiście" 2
tych było całe, niezwykle żywotne stadko, wszystkie młodziutkie nierozłączki szarogłowe, właśnie ze względu na ich ruchliwość ostało się jedno zdjęcie nadające się do pokazania;
tu muszę dodać, że nawiązałem znajomość z hodowcą, wziąłem wizytówkę, trochę opowiedziałem o moich nierozłączkowych problemach, dostałem kilka rad, wskazówek i następny kontakt do hodowcy czarnogłówek, się dzieje :)
na koniec zostawiłem, tak uważam, przebój wystwy
piękne, duże, przyjazne, ciekawskie, zawadiaki
ten sznureczek to oczywiście od mojego aparatu :)

a to jeszcze nie koniec, czyli c.d.n. :)