Niniejsze miejsce jest kontynuacją bloga, znajdującego się pod adresem www.ptasznie.blox.pl. Wszystkie wpisy znajdują się także na stronie >www.sites.google.com/site/ptasznie/
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą myślistwo. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą myślistwo. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 1 grudnia 2011

Z pozdrowieniami…

…dla Pierwszego.

…Pewien myśliwy podczas polowania został, postrzelony przez własnego psa. (…) W zdarzeniu ucierpiał pośladek i duma myśliwego. Kaczkom nic się nie stało.

Pełna historia na stronach rp.pl

sobota, 5 listopada 2011

W swoim żywiole

Kolejne obchody dnia św. Huberta, patrona myśliwych, nie mogły oczywiście odbyć się bez Pierwszego. Na zdjęciach, na filmie widać jak dobrze się bawi w swoim towarzystwie.

Ktoś pamięta jeszcze co obiecywał w swojej prezydenckiej kampanii wyborczej?

“Chciałem w tym szczególnym dniu pozdrowić kolegów myśliwych i wszystkich ludzi lasów i powiedzieć, że mam taką wielką nadzieję, że będzie ten moment kiedy się spotkamy i w polu i kniei i będziemy mogli powiedzieć tak, jak od wieków mówią myśliwi "Darz bór"” – nie omieszkał nadziei swojej wyrazić.

Biedaczysko doczekać się nie może, kiedy uwolni się z tych prezydenckich więzów, by na jelonka zapolować.

piątek, 16 września 2011

Brzydka…

była? Złośliwa? Wredna? Może zagłaskać chciała? Może zupa za słona? Może …

Ot, kolejny przypadek łowczej schizofrenii bo w pomyłkę wierzyć mi się nie chce. Czy warto poznać tę informację?

Oczywiście z pozdrowieniami dla Pierwszego i przestrogą dla Pierwszej ;)

I  zupełnie przy okazji i w temacie nie tym. Jeśli ktoś zainteresowany usługą to zapraszam po zaproszenia by mail.

piątek, 27 maja 2011

A świstak siedzi i…

Z oficjalnego wywiadu z pierwszym łowczym III RP, z portalu www.prezydent.pl, z tego miejsca:
Pytanie zupełnie z innego gatunku. O pańską pasję – czy nadal jest pan myśliwym?
Oczywiście, że tak. Rozumiem pytanie, jako pokłosie mojej deklaracji z czasów kampanii prezydenckiej. Obiecałem moim własnym dzieciom, że będę się starał - i bardzo się o to staram - żeby zmienić sposób realizacji mojej pasji myśliwskiej. I staram się – to jest bolesna rzecz, bo myślistwo polega także na czynnym polowaniu, nie tylko na uczestnictwie w polowaniu. Ale jeżdżę z moim synem, z moim zięciem, moimi przyjaciółmi na polowania. Chłonę atmosferę zarówno kontaktu z przyrodą, jak i z przygodą myśliwską i nigdy się tego nie wyrzeknę. Lecz nie strzelam.
Czy to się nazywa współudział?!
dziś bez pozdrowień

piątek, 20 maja 2011

Czy mam się bać?

Przy “myśl-iwskim” wpisie zazwyczaj przesyłam pozdrowienia pierwszemu łowczemu III RP. Ot, jak choćby tu. Po dzisiejszym zamieszaniu, o którym pełno w sieci (np w rp.pl), zastanawiam czy drzwi wieczorem na zamek zamykać, by rankiem nie znaleźć ich w np kuchni?

Warto też przeczytać tekst z zamkniętej już strony.

sobota, 14 maja 2011

Nie! Oswajajmy dziczyzny…

Takaż to ciekawa, ładnie położona mieścina z historią w tle, ta Spała, a takie niecne rzeczy musi oglądać. Że było kolorowo, wesoło, widowiskowo, jarmarcznie, weekendowo i atrakcyjnie dla gawiedzi – nie wątpię.  Okrasą dnia był pokot, który wg tekstu z rp.pl tak wyglądał:

na łące nad Pilicą złożyły się trzy jelenie, sześć dzików, pięć lisów, 112 bażantów i siedem kaczek. Spalski bór i św. Hubert najwyraźniej i też tradycyjnie – darzyli.

I tak się zastanawiam, czy to strzelające bractwo nie mogłoby wziąć przykładu ze swojego patrona, który:

najwięcej czasu spędzał w lasach, gdzie nieustannie polował, łowiectwo było jego pasją. Ponoć prowadził także swobodne, wręcz hulaszcze życie. Tak było do roku 695, kiedy polując w Górach Ardeńskich, nie bacząc na nic, w sam Wielki Piątek napotkał białego jelenia z promieniejącym krzyżem w wieńcu. Miał wtedy usłyszeć głos Stwórcy ostrzegający go za jego niepohamowaną pasję i nakazujący mu udać się do Lamberta - biskupa Maastricht - Tongres. Przejęty objawieniem, czyni jak mu głos nakazał. Udaje się na służbę bożą do biskupa Lamberta. Studiuje wiedzę kanoniczną i prowadzi działalność misjonarską w Ardenach i Brabancji. (źródło)

Czy polecam tekst z rp.? Nie wiem, można sobie darować. Za to o moim spotkaniu ze spalskim żubrem można przeczytać w tym miejscu :) (he, he)

Ach, bo bym zapomniał o pozdrowieniach dla pierwszego łowczego III RP – tak przy temacie.