Niestety - tak oto, od dzisiaj prezentuje się papuga.
Będzie kłopot?
... czyli papugi w domu moim i nie tylko o nich
… klatka niemal cały dzień i … i tak wolimy w środeczku.
Szybka kąpiel, fryzura… ooo, nowa dostawa gałązek. Jeszcze tylko się trochę przelecimy by pióra szybciej wyschły i do roboty.
może uda się daszek zbudować
Kłótnie o smaczniejszy sęk, gałązkę, korę zmiętoloną – normalka, ale i takie obrazki nie są obce i jednostkowe :)
… gałązkowo.
pokaż mi gałązki, a bez obawy spróbuję twoje palce :)
ot, takie ogona moczenie albo hormonów studzenie ??? :)
… nowe wstawione. Reszta, czyli dopasowanie, należy już do papug. Z ochotą zabrały się do ogryzania. Przy okazji oszukane zostały. W kuwecie leżały, 3+2, jajeczka. Zajęte pracą nawet nie zauważyły, że kuweta zniknęła, a z nią ich “owoce”. Spacer, jedynie szybka kąpiel, też nie wydaje się w takich chwilach interesujący – na miejscu lepsze atrakcje.
… coraz bardziej jesteśmy i szybkie bardzo – aparat za nami nie nadąża.
Oczywiście metodą na gałązki, jak do tej pory niezawodnej. Możemy bujać, zbliżać do części ciała co bywa bardzo niebezpieczne dla zbliżającego. Okrutnie ostre i silne dzioby mają nierozłączki. Zachęcone patykami siadają na kolanach, nogach, rękach, choć z największą uwagą to robią.
cyt. z 6 stycznia 2011r.
Znów wolny dzień.
Chwila porannych lotów, a potem znowu cisza, aż w uszach dzwoni.
I naraz w Dziupli słychać cichutkie "Czeeeeeść...."
Irenka przemówiła!
a dziś … Ajrina może, jak to papuga … już nie może, Mandej może, jak to papuga, za Irenką powtórzyć
Nie będę nic mówić, nie chce mi się…
ona Irena-Ajrina
… po kąpieli musi być od nowa ułożona. Nierozłączki w tej kwestii niczym nie różnią się od szacownych matron ;)
… na bez mała miesiąc musiało zostać odłożone. Nierozłączki miały ważną misję i terytorium swoje dzielnie broniły przed czyścicielem.
Misja w połowie udana. Zbiory okazałe, ale dalsze efekty były z góry skazane na niepowodzenie.
Gdy nierozłączne strażniczki zrozumiały, że ich praca próżna, można było do sprzątania przystąpić. Wdzięczność nierozłączek znana jest. Ich dbałość by opiekunowi pracy nie zabrakło miejsce zmieniły i przy przeobrażaniu wystroju wnętrza dzielnie “pomagały” :)
… w lesie, w Sępopolu? Musiałem na mapie sprawdzić gdzież to jest by przekonać się, że to faktycznie w Polsce.
Ot, zapewne to swoisty import ze Związku S… ups, Rosji. Kto wie czy to nie ucieczka z jakiegoś przemytniczego statku. Więcej o tych pięknych ptakach w tym miejscu.
Gdzie i jak można, przynajmniej starać się wybudować gniazdo? Czy górny narożnik nierozłącznego domku jest odpowiedni? Materiały są pod pazurkami, w klatce, poza klatką…
Jak na załączonym obrazku, nierozłączki mają swoje koncepcje – czasami z wykonaniem jest kłopot, ale ćwiczenie czyni mistrza: Czy nierozłączki tam przesiadują? Ulepszają konstrukcję? W żadnym razie. To właśnie tylko ćwiczenia, jednodniowe. Ot, taki poligon :)
… ciężko latać, kuper ciężki. Trzeba więc wysuszyć się i o koafiur zadbać:
trzeba i towarzyszkę przypilnować by z brudasem nie mieszkać
Potem można kumpeli podkraść, obrobioną wstępnie, korę z jabłoniowej gałęzi… … by dopasować ją do swoich potrzeb.
Koleżanka nie obraża się, bo cała przyjemność w ostrzeniu dzioba
… czyli to, co dnem nierozłącznej klatki jest.
Swego czasu już wspominałem, że w środę/czwartek klatka przechodzi “suche” czyszczenie, natomiast w sobotę/niedzielę gruntowne czyszczenie.
Jaki jest stan przed niedzielnym sprzątaniem? Ano taki:
I pomyśleć, że dzioby w trzy dni przerobią wszystko, co się im podsunie, na taką miazgę. Czasami znajduje się w takim, innym porządku, niespodziankę:
Zawartość takiej kuwety idzie do śmieci, “opakowanie” do wanny:
Dalej suszenie, wycieranie i pościel z drukarkowych kartek:
Co dalej? Patrz pierwsze zdjęcie. Itd. nierozłącznie :)
Zmiana umeblowania w klatce oznaczała dłuuugą niechęć nierozłączek do powrotu. Z tym problemem(?) poradziliśmy sobie. Ot, meble (czyt. żerdzie) wymieniam w czasie gdy papugi są w klatce. Nie mają wtedy wyboru. Trzeba przecież gdzieś przycupnąć. Poza tym, ptasie meble służą nie tyle do siadania (no chyba, że są z jakiegoś starego drzewa) ile do przerabiania na nici.
Do tego momentu sytuacja opanowana. Problem wraca gdy całą kuwetę trzeba wykąpać, czyli raz na tydzień. Stałe dni. Środa to sprzątanie ręczne, niedziela, ewentualnie sobota, pół-mechaniczne (pod prysznicem). Nie znalazłem sposobu by kuwetę odpiąć, wynieść, a ptaki by łaskawie i grzecznie zechciały poczekać w klatce. Można oczywiście całą klatkę przenieść na płaski stół, ale wtedy z innej strony mi sie dostanie.
Co nierozłączki robią, gdy kuweta wróci na miejsce? Jak widać, obserwują :))
… czyli metoda na gałązki znowu się sprawdza. Czy moje palce też smakują? Nie wiem, małe ssss zostało zrozumiane :)
… to tytuł filmu z popularnej serii “Zwierzowiec” by TVP.
OBOWIĄZKOWO!
Już nie polecam, to wręcz obowiązek obejrzeć TEN FILM. Sumińska i Kruszewicz o papugach – czyż może być lepszy duet w tym temacie?
tak wygląda pewien księgozbiór po poszukiwaniach idealnego miejsca na dziuplę przez pewnego Mariana i jego Irenkę, o których można poczytać w tym miejscu (polecam lekturę opowieści Mariana o jego życiowej partnerce, Dużej i Siwym) i oczywiście wielkie dzięki autorce zdjęcia, Haaszkowi, za udostępnienie
… służy zazwyczaj by papugom podawać w nim ziarno, owoce, warzywa. Czasami jednak zmienia swoje przeznaczenie.
wiem, wiem - fatalna jakość zdjęć, ciężko przy marnym świetle, bez błysku i braku możliwości ręcznych ustawień
I tak jest od ładnych paru dni i nocy. Jedna “panienka” przesiaduje w kuwetowym kątku, druga zajmuje karmnikowy “fotel”. Coraz mniejsze oznaki wzajemnej nierozłączności.