Niniejsze miejsce jest kontynuacją bloga, znajdującego się pod adresem www.ptasznie.blox.pl. Wszystkie wpisy znajdują się także na stronie >www.sites.google.com/site/ptasznie/
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą papugi. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą papugi. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 17 marca 2013

Na krzywy dziób?

Po bardzo długiej nieobecności w weterynaryjnym gabinecie chyba trzeba będzie znajomość odnowić. Wojny nie ustają, raz mniejsze, raz większe - można jednak powiedzieć, że są sporadyczne. U naszych nierozłączek taka niemal codzienność by troszkę za łby się potarmosić. Długo nie było poważniejszych skutków takich bitewek.
Niestety - tak oto, od dzisiaj prezentuje się papuga.


Będzie kłopot?

Póki co ziarna i zielonki wcina, wodę pije, kąpie się, jest wesoła, normalnie lata, zaczepia... W najbliższym tygodniu wizyta u weta zapewne się wydarzy.

i przy okazji, od pewnego czasu mogę zaprosić pod ten ten adres:
a dla bardziej zainteresowanych nie ptasio-papugowym tematem, zapraszam na:

niedziela, 26 lutego 2012

… chwile …

sobota, 25 lutego 2012

Otwarta…

… klatka niemal cały dzień i … i tak wolimy w środeczku.

Szybka kąpiel, fryzura… ooo, nowa dostawa gałązek. Jeszcze tylko się trochę przelecimy by pióra szybciej wyschły i do roboty.  DSC05386DSC05389

może uda się daszek zbudowaćDSC05391

Kłótnie o smaczniejszy sęk, gałązkę, korę zmiętoloną – normalka, ale i takie obrazki nie są obce i jednostkowe :)DSC05397

niedziela, 5 lutego 2012

Higienicznie i …

… gałązkowo.

DSC05379

pokaż mi gałązki, a bez obawy spróbuję twoje palce :)

DSC05382  DSC05380

ot, takie ogona moczenie albo hormonów studzenie ??? :)

DSC05383

niedziela, 29 stycznia 2012

Meble…

… nowe wstawione. Reszta, czyli dopasowanie, należy już do papug. Z ochotą zabrały się do ogryzania.DSC05351 Przy okazji oszukane zostały. W kuwecie leżały, 3+2, jajeczka. Zajęte pracą nawet nie zauważyły, że kuweta zniknęła, a z nią ich “owoce”. Spacer, jedynie szybka kąpiel, też nie wydaje się w takich chwilach interesujący – na miejscu lepsze atrakcje.DSC05349

DSC05354przymiarka do “kizi-mizi” i kolejne… ?DSC05355

niedziela, 15 stycznia 2012

Odważne…

… coraz bardziej jesteśmy i szybkie bardzo – aparat za nami nie nadąża.

Oczywiście metodą na gałązki, jak do tej pory niezawodnej. Możemy bujać, zbliżać do części ciała co bywa bardzo niebezpieczne dla zbliżającego. Okrutnie ostre i silne dzioby mają nierozłączki. Zachęcone patykami siadają na kolanach, nogach, rękach, choć z największą uwagą to robią.

DSC05339 DSC05334 spotkanie papuzio-mysie :)

czwartek, 15 grudnia 2011

Irena, co Ajriną była

cyt. z 6 stycznia 2011r.

Znów wolny dzień.
Chwila porannych lotów, a potem znowu cisza, aż w uszach dzwoni.
I naraz w Dziupli słychać cichutkie "Czeeeeeść...."
Irenka przemówiła!

a dziś … Ajrina może, jak to papuga …  już nie może, Mandej może, jak to papuga, za Irenką powtórzyć

Nie będę nic mówić, nie chce mi się…

ona Irena-Ajrina

niedziela, 4 grudnia 2011

Fryzura…

… po kąpieli musi być od nowa ułożona. Nierozłączki w tej kwestii niczym nie różnią się od szacownych matron ;)

wtorek, 29 listopada 2011

W pracy…

… jesteśmy. Jabłoniowe wilki the best :)

DSC05261DSC05265 DSC05264 Kolejna dostawa w wazonie czeka. Może pączki, może listki… Mmmm

sobota, 26 listopada 2011

Sprzątanie…

… na bez mała miesiąc musiało zostać odłożone. Nierozłączki miały ważną misję i terytorium swoje dzielnie broniły przed czyścicielem.

Misja w połowie udana. Zbiory okazałe, ale dalsze efekty były z góry skazane na niepowodzenie.PICT0048

Gdy nierozłączne strażniczki zrozumiały, że ich praca próżna, można było do sprzątania przystąpić. Wdzięczność nierozłączek znana jest. Ich dbałość by opiekunowi pracy nie zabrakło miejsce zmieniły i przy przeobrażaniu wystroju wnętrza dzielnie “pomagały” :)PICT0058

piątek, 23 września 2011

Ararauna…

… w lesie, w Sępopolu? Musiałem na mapie sprawdzić gdzież to jest by przekonać się, że to faktycznie w Polsce.

Ot, zapewne to swoisty import ze Związku S… ups, Rosji. Kto wie czy to nie ucieczka z jakiegoś przemytniczego statku. Więcej o tych pięknych ptakach w tym miejscu.

piątek, 17 czerwca 2011

Gniazdo

Gdzie i jak można, przynajmniej starać się wybudować gniazdo? Czy górny narożnik nierozłącznego domku jest odpowiedni? Materiały są pod pazurkami, w klatce, poza klatką…

Jak na załączonym obrazku, nierozłączki mają swoje koncepcje – czasami z wykonaniem jest kłopot, ale ćwiczenie czyni mistrza:DSC04185DSC04186  Czy nierozłączki tam przesiadują? Ulepszają konstrukcję? W żadnym razie. To właśnie tylko ćwiczenia, jednodniowe. Ot, taki poligon :)

wtorek, 7 czerwca 2011

Po kąpieli…

… ciężko latać, kuper ciężki. Trzeba więc wysuszyć się i o koafiur zadbać:DSC04178 DSC04177

trzeba i towarzyszkę przypilnować by z brudasem nie mieszkaćDSC04195

Potem można kumpeli podkraść, obrobioną wstępnie, korę z jabłoniowej gałęzi…DSC04181 … by dopasować ją do swoich potrzeb.

Koleżanka nie obraża się, bo cała przyjemność w ostrzeniu dziobaDSC04184

niedziela, 29 maja 2011

Kuweta…

… czyli to, co dnem nierozłącznej klatki jest.

Swego czasu już wspominałem, że w środę/czwartek klatka przechodzi “suche” czyszczenie, natomiast w sobotę/niedzielę gruntowne czyszczenie.

Jaki jest stan przed niedzielnym sprzątaniem? Ano taki:DSC04188

I pomyśleć, że dzioby w trzy dni przerobią wszystko, co się im podsunie, na taką miazgę.  Czasami znajduje się w takim, innym porządku, niespodziankę:DSC04187

Zawartość takiej kuwety idzie do śmieci, “opakowanie” do wanny:DSC04192

Dalej suszenie, wycieranie i pościel z drukarkowych kartek:DSC04194

Co dalej? Patrz pierwsze zdjęcie. Itd. nierozłącznie :)

niedziela, 6 lutego 2011

Porządki

DSC04032

 

Zmiana umeblowania w klatce oznaczała dłuuugą niechęć nierozłączek do powrotu. Z tym problemem(?) poradziliśmy sobie. Ot, meble (czyt. żerdzie) wymieniam w czasie gdy papugi są w klatce. Nie mają wtedy wyboru. Trzeba przecież gdzieś przycupnąć. Poza tym, ptasie meble służą nie tyle do siadania (no chyba, że są z jakiegoś starego drzewa) ile do przerabiania na nici.

Do tego momentu sytuacja opanowana. Problem wraca gdy całą kuwetę trzeba wykąpać, czyli raz na tydzień. Stałe dni. Środa to sprzątanie ręczne, niedziela, ewentualnie sobota, pół-mechaniczne (pod prysznicem). Nie znalazłem sposobu by kuwetę odpiąć, wynieść, a ptaki by łaskawie i grzecznie zechciały poczekać w klatce. Można oczywiście całą klatkę przenieść na płaski stół, ale wtedy z innej strony mi sie dostanie. 

Co nierozłączki robią, gdy kuweta wróci na miejsce? Jak widać, obserwują :))DSC04035  DSC04033

Której pierwszej znudzi się takie tylko spoglądanie na pełne karmniki, ta drogę wskaże. Potem już “z górki” i zaczyna się wchodzenie-wychodzenie, wchodzenie-wychodzenie… w nieskończoność. Po drodze zabierane są kawałki gałęzi – czasem w poprzek się taka gałąź ustawi i nijak przez drzwi się nie mieści :)

czwartek, 3 lutego 2011

Wpadła…

… nam gałązka

i przy okazji wykąpać się można.

niedziela, 23 stycznia 2011

Ręka mdleje…

… czyli metoda na gałązki znowu się sprawdza.  Czy moje palce też smakują? Nie wiem, małe ssss zostało zrozumiane :)

środa, 19 stycznia 2011

“Zanim weźmiesz”…

… to tytuł filmu z popularnej serii “Zwierzowiec” by TVP.

OBOWIĄZKOWO!

Już nie polecam, to wręcz obowiązek obejrzeć TEN FILM. Sumińska i Kruszewicz o papugach – czyż może być lepszy duet w tym temacie?

sobota, 4 grudnia 2010

Zakup papugi…

… do domu jako “pupila” zawsze wiąże się ze sporym (bardzo delikatnie mówiąc) obowiązkiem i …

Większość takich nabytków powodowanych jest okazją - a to kolejne urodziny naszej latorośli, bo nasi znajomi mają i taka fajna, na dodatek gada, jest oswojona… itd. Właśnie zbliżają się Święta Bożego Narodzenia i związane z tym szaleństwo zakupów, przede wszystkim różnych prezentów, wśród których (jestem pewien) pojawią się w domu papugi (oby chociaż w liczbie mnogiej).
Jakie dolegliwości (bo nimi chcę tu się zająć) czekają właścicieli takich papuzich prezentów?
  • Poczynając od samego kosztu, którym papuga w dłuższym okresie czasu, jest chyba mniejszym.
  • Klatka, karmniki, poidła to koszty można powiedzieć jednorazowe, choć nie małe, biorąc na wzgląd odpowiednio duże (największa klatka jaka może być, a najlepiej trzystu metrową wolierę).
  • Karma, ta najtańsza? A sami karmimy się najtańszymi parówkami? Więc koszt opakowania 1kg to ok. 20,00zł/2-3 tyg./dwie małe papugi, do tego codzienne owoce, warzywa, przygotowywanie kiełków z nasion i jeszcze więcej wysiłku by kombinować jadłospis CODZIENNIE!
  • Lubimy (przynajmniej ja) często zasiąść do dobrego ciasta, rozsmakować się ząbkiem ulubionej czekolady – papugi też mają swoje ulubione smaki, poznamy je, nie zapomnijmy więc o zakupie np malin, truskawek, poziomek… albo, najlepiej, uprawiajmy kawałek pola z przeznaczeniem płodów specjalnie dla papug – własne latorośle należy ostro przeganiać!
  • Jesteśmy na spacerze – nie zapomnijmy o młodych gałązkach, papugi uwielbiają młode listki, pączki, świetnie się bawią niszcząc gałązki, a my potem, sprzątając je.
  • Wypuszczamy ptaki na CODZIENNE, wolne loty po pokoju, trzeba i tu głową ruszyć. Jak zadbać o bezpieczeństwo ptaków, co zrobić by nie ugotowały się w garnku z zupą , by nie uciekły? Trzeba zrobić im miejsca gdzie mogą lądować bezpiecznie – znowu wyprawa do lasu po gałęzie, “strojenie” pokoju inaczej…
  • Jak już papugi latają po pokoju i czują się “spoko”, to co im wpada do tych małych główek? Trzeba większość mebli, książek, gazet… spróbować. Liczyć się więc musimy ze zniszczeniami – oskubane meble, dziurawe firanki, żyrandol bardziej zaciemnia niż światła przydaje, książki w rozsypce i wszędzie, ale to wszędzie ślady ich pobytu, ściany, nawet sufit w papuzich ku… Aha, lubicie tapety? Macie je na ścianach? Papugi też je lubią :))
tak wygląda pewien księgozbiór po poszukiwaniach idealnego miejsca na dziuplę przez pewnego Mariana i jego Irenkę, o których można poczytać w tym miejscu (polecam lekturę opowieści Mariana o jego życiowej partnerce, Dużej i Siwym) i oczywiście wielkie dzięki autorce zdjęcia, Haaszkowi, za udostępnienie
  • Ptaki też chorują. Wizyta w lecznicy kosztuje, leków NFZ nie refunduje. Nie patrzymy na koszty ratując takiego malucha, ale pod uwagę trzeba to wziąć.
  • Jedziemy na urlop – co zrobić z papugą? Sąsiedzi nie zawsze są chętni na przyjęcie ptaka, rodzina? Hotel dla zwierząt? – a jak zapatrujecie się na swój dom starców?
  • Lubimy pobudki o świcie? W wolną sobotę, niedzielę? – wtedy dzioby najgłośniej się drą. Innym czasem jest moment gdy akurat chcemy obejrzeć ciekawy program w TV, radio, mamy ten “zły” dzień … – skąd papugi wiedzą, że akurat wtedy mają najgłośniej zwracać na siebie uwagę? Sąsiedzi (jeśli mieszkamy w bloku wielorodzinnym) też słyszą naszych pupili!
  • Oswajanie? Po przeszło dwóch latach moje są nadal dzikusami. Nie siądą na palcu, choć chętnie go spróbują (matko, jak to booooliiiii!).
  • Kupiliście już papugi? W domu już jest kot, pies, jakaś fretka… - wyrzućcie je za drzwi!
  • Kupiliście parkę papug? Pewnie kiedyś pojawią się jajeczka, potem małe papużki, potem większe… większe porządki, większe zakupy, większe darcie dziobów… co z nimi zrobić???
Nie wszystkie z w/w “kropek” dotyczą moich/naszych nierozłączek ale większość. Mnie najbardziej męczy, złości CODZIENNE X KILKA sprzątanie wokół klatki. Dla przykładu poniższe zdjęcie, obrazujące jak po wieczornym sprzątaniu, przez noc i parę porannych godzin wygląda otoczenie papuziego azylu (w tym miejscu muszę hołd złożyć mojej “lepszej połowie” :))
28-11-201-3
Zapewne jest więcej uwag na “nie” papugom. Nie wspomniałem choćby o uczuleniu niektórych osób na pierze, ptaki, o którym często dowiadują się po ich zakupie.
Dlaczego więc mimo wszystko kupujemy papugi? Dlaczego je trzymamy? Dlaczego ja? Może dla takich chwil:
tu dzięki wielkie autorce zdjęcia,Zuzel, za udostępnienie, a więcej takich zdjęć można obejrzeć na jej stronie, którą polecam jako kopalnię wiadomości i przykład doskonałej hodowli

albo dla takich (tak blisko ręki po dwóch latach znajomości):27-02-2010-3 
albo dla tych wszystkich chwil, o których tu gryzmolę :)
Zapomniałem o czymś?
normalnie wariatkowo :)

niedziela, 21 listopada 2010

Karmnik…

… służy zazwyczaj by papugom podawać w nim ziarno, owoce, warzywa. Czasami jednak zmienia swoje przeznaczenie.

DSC03686

 DSC03690

wiem, wiem - fatalna jakość zdjęć, ciężko przy marnym świetle, bez błysku i braku możliwości ręcznych ustawieńDSC03691

I tak jest od ładnych paru dni i nocy. Jedna “panienka” przesiaduje w kuwetowym kątku, druga zajmuje karmnikowy “fotel”. Coraz mniejsze oznaki wzajemnej nierozłączności.