Niniejsze miejsce jest kontynuacją bloga, znajdującego się pod adresem www.ptasznie.blox.pl. Wszystkie wpisy znajdują się także na stronie >www.sites.google.com/site/ptasznie/
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą gałęzie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą gałęzie. Pokaż wszystkie posty

sobota, 25 lutego 2012

Otwarta…

… klatka niemal cały dzień i … i tak wolimy w środeczku.

Szybka kąpiel, fryzura… ooo, nowa dostawa gałązek. Jeszcze tylko się trochę przelecimy by pióra szybciej wyschły i do roboty.  DSC05386DSC05389

może uda się daszek zbudowaćDSC05391

Kłótnie o smaczniejszy sęk, gałązkę, korę zmiętoloną – normalka, ale i takie obrazki nie są obce i jednostkowe :)DSC05397

niedziela, 5 lutego 2012

Higienicznie i …

… gałązkowo.

DSC05379

pokaż mi gałązki, a bez obawy spróbuję twoje palce :)

DSC05382  DSC05380

ot, takie ogona moczenie albo hormonów studzenie ??? :)

DSC05383

niedziela, 29 stycznia 2012

Meble…

… nowe wstawione. Reszta, czyli dopasowanie, należy już do papug. Z ochotą zabrały się do ogryzania.DSC05351 Przy okazji oszukane zostały. W kuwecie leżały, 3+2, jajeczka. Zajęte pracą nawet nie zauważyły, że kuweta zniknęła, a z nią ich “owoce”. Spacer, jedynie szybka kąpiel, też nie wydaje się w takich chwilach interesujący – na miejscu lepsze atrakcje.DSC05349

DSC05354przymiarka do “kizi-mizi” i kolejne… ?DSC05355

niedziela, 15 stycznia 2012

Odważne…

… coraz bardziej jesteśmy i szybkie bardzo – aparat za nami nie nadąża.

Oczywiście metodą na gałązki, jak do tej pory niezawodnej. Możemy bujać, zbliżać do części ciała co bywa bardzo niebezpieczne dla zbliżającego. Okrutnie ostre i silne dzioby mają nierozłączki. Zachęcone patykami siadają na kolanach, nogach, rękach, choć z największą uwagą to robią.

DSC05339 DSC05334 spotkanie papuzio-mysie :)

wtorek, 29 listopada 2011

W pracy…

… jesteśmy. Jabłoniowe wilki the best :)

DSC05261DSC05265 DSC05264 Kolejna dostawa w wazonie czeka. Może pączki, może listki… Mmmm

wtorek, 7 czerwca 2011

Po kąpieli…

… ciężko latać, kuper ciężki. Trzeba więc wysuszyć się i o koafiur zadbać:DSC04178 DSC04177

trzeba i towarzyszkę przypilnować by z brudasem nie mieszkaćDSC04195

Potem można kumpeli podkraść, obrobioną wstępnie, korę z jabłoniowej gałęzi…DSC04181 … by dopasować ją do swoich potrzeb.

Koleżanka nie obraża się, bo cała przyjemność w ostrzeniu dziobaDSC04184

środa, 18 maja 2011

“Niech no tylko zakwitną jabłonie”

Czym sobie zasłużyły jabłoniowe “wilki”, że nierozłączki tak je uwielbiają? Z daleka zobaczyły co im niosę i z wrzaskiem je witały. Miazga powstała w dosłownie kilka chwil. Nawet kwiaty nie cieszyły sie takim wzięciem.

DSC04151 DSC04145 

“Świat nie jest taki zły,

świat nie jest wcale mdły.

Niech no tylko zakwitną jabłonie,

to i milion z nieba kapnie,

i dziewczyna kocha łatwiej.

Jabłonie, kwitnące jabłonie..”

niedziela, 8 maja 2011

Świadomie czy…

nie świadomie – oto jest pytanie…

poniedziałek, 14 lutego 2011

Żerdzie…

… do dziś się ostały, troszkę naruszone ale są. Gałązki, witki brzozowe z wczorajszej dostawy – ślad po nich jest ale na dnie kuwety w konsystencji miazgi :)

niedziela, 13 lutego 2011

Nowe meble…

… raz kolejny wstawione.

dobrze więc wspólnie posiedziećDSC04059

wespół-zespół trzeba je dopasowaćDSC04064

i osobnoDSC04057DSC04069

niedziela, 6 lutego 2011

Porządki

DSC04032

 

Zmiana umeblowania w klatce oznaczała dłuuugą niechęć nierozłączek do powrotu. Z tym problemem(?) poradziliśmy sobie. Ot, meble (czyt. żerdzie) wymieniam w czasie gdy papugi są w klatce. Nie mają wtedy wyboru. Trzeba przecież gdzieś przycupnąć. Poza tym, ptasie meble służą nie tyle do siadania (no chyba, że są z jakiegoś starego drzewa) ile do przerabiania na nici.

Do tego momentu sytuacja opanowana. Problem wraca gdy całą kuwetę trzeba wykąpać, czyli raz na tydzień. Stałe dni. Środa to sprzątanie ręczne, niedziela, ewentualnie sobota, pół-mechaniczne (pod prysznicem). Nie znalazłem sposobu by kuwetę odpiąć, wynieść, a ptaki by łaskawie i grzecznie zechciały poczekać w klatce. Można oczywiście całą klatkę przenieść na płaski stół, ale wtedy z innej strony mi sie dostanie. 

Co nierozłączki robią, gdy kuweta wróci na miejsce? Jak widać, obserwują :))DSC04035  DSC04033

Której pierwszej znudzi się takie tylko spoglądanie na pełne karmniki, ta drogę wskaże. Potem już “z górki” i zaczyna się wchodzenie-wychodzenie, wchodzenie-wychodzenie… w nieskończoność. Po drodze zabierane są kawałki gałęzi – czasem w poprzek się taka gałąź ustawi i nijak przez drzwi się nie mieści :)

niedziela, 23 stycznia 2011

Ręka mdleje…

… czyli metoda na gałązki znowu się sprawdza.  Czy moje palce też smakują? Nie wiem, małe ssss zostało zrozumiane :)

sobota, 15 stycznia 2011

Oswajanie…

… metodą “na gałązki” jest chyba najbardziej skuteczne. Świeże, pączkujące, brzozowe witki smakują wyjątkowo i są skuteczną przynętą.

Co prawda, czasami na kolanach zostaje mała niespodzianka :)

Te pączkujące witki też maja swoją historię. Przywiozłem je jeszcze przed Bożym Narodzeniem, umyłem, opłukałem i jedną część włożyłem do wazonu z wodą. Dopiero teraz pojawiły sie malutkie pączki, które to tak kuszące są dla nierozłączek. Nie znam dobrego sposobu na przyśpieszenie pączkowania, a może, tak to ma trwać?

sobota, 6 listopada 2010

Gałęzie…

… nowe do klatki i nad klatką sie pojawiły. Oczywiście brzozowe. Trochę ceregieli było z powrotnym wejściem papug do klatki, bo coś nowego nad chałupą. Ciekawość, głód i chęć spróbowania świeżych sęczków zwyciężyły.

Teraz miejsc do lądowania, sęczków do spróbowania, patyków do zwisania na jednej nodze, czy wzajemnych “przeganianek” zdecydowanie więcej.

 DSC03524DSC03525DSC03527