… zawsze smakują wybornie. Pierwsze chwile przy karmniku są pełne sprzeczek i drobniejszych bójek. Z każdym ziarnem nierozłączne waśnie łagodnieją, aż do wspólnego dokarmiania się.
Tu już po pierwszym “głodzie”. I choć małe drapnięcia się pojawiają, to atmosfera zupełnie odmienna od tej z pierwszych chwil kosztowania smakołyku.